Domowy rosół bez kostki

Przez dłuższy czas większość z nas robi rosół czy też inne zupy na kostce rosołowej (fuj?). Dlaczego tak uogólniam?  Bo tak wokół widzę. A domowy rosół wcale nie musi zawierać tych sztuczności.

Ja kiedyś tylko z kostką gotowałam. I mój domowy rosół nie smakował tak jak powinien. Ale tak się nauczyłam.. Na szczęście potrzeba matką wynalazków 😀 Urodzenie dziecka a potem odchudzanie sprawiło, że zaczęłam zwracać baczną uwagę na to co jem. A raczej na skład 🙂

Nie będę się rozpisywać na temat szkodliwości używania kostki rosołowej. Powinniście wiedzieć, że to same zło. Lepiej nie karmić tym rodzinki, a szczególnie dzieci. Szkoda ich żołądków:)

Tylko jak w takim razie ugotować choćby rosół?

Dla mnie dość sporym zaskoczeniem był smak domowego rosołu bez wzmacniaczy 🙂 Duża ilość warzyw to podstawa. A do tego garść aromatycznych przypraw i gotowe:)

domowy-rosol

Nie będę tu wypisywać dokładnych proporcji, bo ja zawsze robię wszystko na oko:D I wy tez popróbujcie różnych proporcji. Jaki słodziutki rosół domowy wychodzi z dużą ilością marchewki. Albo ostrzejszy z większą ilością korzenia pietruchy i ziaren pieprzu:) Zaczynajmy więc:

  • Kupujemy kawałek kury 😀 No dobra indyk oczywiście tez może być. Jeśli ma być dietetycznie FIT to niech to będzie tylko pierś z kurczaka ale z kością 🙂 A jeśli domowy rosół nie musi być odchudzony to można dorzucić kawałek jakiegoś czerwonego mięsa – ja często dodawałam boczku albo kawałek karkówki 😀
  •  Do tego zaopatrujemy się w cała siatkę warzyw – marchewki, korzeń pietruszki i natka, seler, cebula. I jak kto lubi może być też kawałek kapusty – ja nie dodaję bo to potem nie jak rosół ale jak zupa kapuściana smakuje 😀
  • No i na koniec zestaw przypraw – ziarna pieprzu, ziele angielskie, liście laurowe, lubczyk, trochę soli. To taka podstawa. Jak was poniesie inwencja twórcza to dodajcie jeszcze czegoś 😀

Gotujemy:

  1. Mięso oczyszczamy z wszelkich pypciów itd 😀 Wiadomo:D Zalewamy ZIMNĄ wodą i gotujemy. Zbieramy „szumowiny” i gotujemy dopóki nie zacznie porządnie bulgotać. Zmniejszamy moc kuchenki.
  2. Warzywa obieramy i możemy pokroić na mniejsze kawałki albo zostawić w całości. Liście pietruszki można wrzucić pod koniec gotowania. Wrzucamy jak już pozbędziemy się większości szumowin z mięsa:)
  3. Na końcu dodajemy przyprawy – kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego, kilka liści laurowych, szczypty dwie lubczyku.
  4. A na samiutki koniec wrzucamy przypaloną cebulę 😀 Jak ktoś lubi to można opalić nad palnikiem 😀 Niektórzy wolą przypalić na patelni 😀
  5. I tak rosołek gotuje się na malutkim ogniu w samotności. A my możemy spokojnie iść ogarniać inne sprawy 😀 Tylko przypadkiem nie zostawiajcie go samego w domu 😀 SMACZNEGO!

domowy-rosol

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*