W poszukiwaniu dobrej książki…

Dziś nieco inaczej… Kilka dni temu zakupiłam nową książkę. Jesienna pora będzie sprzyjać wertowaniu kolejnych jej stron. Jesteś ciekaw,co to za pozycja? Czy to dobra książka ? Zajrzyj…Może ją znasz !

Otóż będąc w księgarni uchwyciłam myśl wirującą w głowie i ona stała się inspiracją do napisania tego artykułu.

img_20161016_191211

 

Właśnie z tą książką wyszłam kilka dni temu z księgarni. Czy miałeś już ją w ręku?

Podczas drogi powrotnej do domu zaczęłam analizować moje myśli w jaki sposób trafiają w moje dłonie książki warte przeczytania. Na co zwracam uwagę, może Ty również, przy jej wyborze?(Ps.To właśnie TA myśl ).

Zanim zaczniesz dalej czytać, przyznam się, i nie wiem JAK to możliwe, ale moje książki ostatnio znajdują mnie same. A może to okładka i tytuł prowokują do wzięcia ich do ręki?

Wracając do głównego wątku…

Otóż posiadam w głowie „listę do odhaczenia” moich czynności, pomagających podjąć decyzję, że właśnie TA książka jest warta zakupu.

Oto one:

? po pierwsze,  ZAWSZE czytam pierwszą stronę pierwszego rozdziału.

img_20161016_194036

? po drugie, spoglądam na nazwy rozdziałów, gdyż ich tytuły mogą zdradzać co kryje środek.

img_20161016_193605

? jako, że ważny jest dla mnie wygląd przedmiotów, moją uwagę przyciąga również projekt okładki książki. Tak było i tym razem. Motyw podzielonej twarzy rozbudził we mnie czystą ciekawość oraz dał mgliste wrażenie czego dotyczyć może jej treść.

? zerkam na tył okładki licząc, że zainteresuje mnie opis jej zawartości i dokładnie wczytuję się w słowa kluczowe tam zawarte.

? ludzka ciekawość sprawia, że sprawdzam ile kartek przyjdzie mi czytać ?

img_20161016_192443

  Tym razem 812 stron.  🙂

? co najważniejsze, NIGDY, PRZENIGDY nie czytam recenzji, opinii na jej temat przed zakończeniem czytania ostatniego zdania by móc sama ze sobą ustalić jej własną wersję.

? ani jej ostatniej strony już na samym początku. Uwierz, znam takich co to robią!

Zdarza się czasami, że wezmę do ręki książkę z polecenia, na temat mnie interesujący lub chcąc poznać twórczość, dotąd nie czytanego, pisarza.

Zdarza się także, że porzucam w połowie książkę, gdyż nie mogę „przez nią przejść” zawiedziona że jednak to nie TA. Mam za nic pochlebne opinie innych. Liczy się mój czytelniczy komfort. (Tak było z książką Dziewczyna z pociągu).

A teraz kolej na Ciebie

Na co Ty zwracasz uwagę przy wyborze papierowej odskoczni od codzienności, którą serwuje Tobie autor?

Zdarzało się Tobie czytać książki po kilka razy? Ja, mając tylko i wyłącznie do czynienia z  wersją mp3 odsłuchiwalam je parokrotnie, wracając do nich po  miesiącach, latach.

Chętnie poznam także Twoje tytuły,w których jesteś zakochana.

                                 

                                 Mrs. Zakręcona Ryba

 Ps. A teraz czas na kawę, a może kawałek czekolady, a może jednak na książkę…..i cukierka.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Mrs. Zakręcona Ryba

Justyna Misiewicz Niepoprawna optymistka. Z tysiącem pomysłów na nowy dzień i wiecznym głodem nowych wyzwań. Wyrafinowana entuzjastka życia i kuchni. Wulkan energii, która miewa czasami szare dni, a któż ich nie ma. Uzależniona od zapachu skóry naturalnej, świeżo mielonej kawy i czekoladowych słodkości, a przede wszystkim dużych dawek adrenaliny. Na co dzień przekracza granice własnego komfortu trenując CrossFit, jeżdżąc na rolkach biegowych. Znana z zamiłowania do stanu wiecznego "przemieszczania się". Prywatnie powiela schemat: żona, mama wspaniałego syna i właścicielka kotki o imieniu Charlotte ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*