RAK PIERSI -trudny temat

Październik to miesiąc walki z rakiem piersi. Nie wstawiłam tu różowej wstążki , bo większość z Was podeszłaby luzacko do tematu , że kolejne komercyjne nawoływanie. Większość kobiet myśli , że TEN temat ich nie dotyczy. Też tak myślałam! A jednak od 6 lat biorę w dłoń różowy balonik , wpinam w klapę broszkę różowej wstążki i 4 października maszeruję z armią gnieźnieńskich Amazonek ulicami miasta.

Nie należę do naszych Amazonek. Nie udzielam się w ich szeregach. Idę żeby pokazać , że rak może przydarzyć się każdej z nas. Mi też się przydarzył , ale ja nazywam go przyjacielem i kroczę ulicami miasta z uśmiechem na twarzy. Wiem , że teraz znajdzie się wielu , którzy powiedzą , że jestem głupia przyznając się do tego głośno. Tylko czego się tu wstydzić???? Nie mam choroby wenerycznej załapanej przez sypianie z byle kim!! Nie zarażam!!!

Nie raz pomyślałam sobie , że szkoda o tym mówić głośno. Bo nagle twoje otoczenie się odwraca…nagle komuś wysiada komórka…na całe trzy miesiące… Ja się nie boję o tym mówić! I ci , którzy zostali wiedzą , że świetnie sobie z tym radzę. Ba!!! Już nie raz usłyszałam tekst…”choroba Ci służy”….bez komentarza. Bo nie siedzę zamknięta w czterech ścianach? Bo nie użalam się nad sobą? Bo dbam o to by dobrze wyglądać? Bo dopiero co odrośnięte kłaki przefarbowałam na czerwono??

Dość o mnie! Nie szukam tu poklasku. Nie szukam tu współczucia. Chcę zwrócić uwagę na coś bardzo dla mnie istotnego!!!

nowotwory-piersi

 

Ostatnio koleżanka zabrała mnie do jednego z naszych fitness klubu. Właściciele , chcąc uświetnić „PAŹDZIERNIK – miesiąc walki z rakiem piersi” , zorganizowali pogadankę dla swoich klientek. Została zaproszona kobieta , która miała przybliżyć TEN temat. Spotkanie odbywało się w godzinach późno popołudniowych , między treningami. Doznałam szoku wchodząc na salę. Na matach siedziało raptem 7 kobiet!!!!! No cóż….

Prowadząca opowiadała o podłożu i przyczynach powstawania nowotworu piersi. .Pokazywała jak badać piersi w domu. Każda z nas posłusznie się miziała. Ciche komentarze gdzieś z sali….”przecież badam się sama i wszystko gra”.. Gwoździem programu były fantomy piersi. Pani zaznaczyła , że w każdym sztucznym cycku jest guz i trzeba go znaleźć. Nikomu się nie udało! Dlaczego? Bo właśnie miziały a nie badały!! Dopiero gdy prowadząca pokazała gdzie jest guz to wszystkim pospadały szczęki. Zdziwienie było ogromne. Jak to ? To tak mocno trzeba obmacywać centymetr po centymetrze???

Tak właśnie jest!! To , że sobie pomiziasz cycka przed lustrem nie znaczy , że go zbadałaś!!! Mój był tak głęboko schowany , że musiałabym odciąć cycka żeby go wymacać!!! Rak piersi to przypadłość coraz młodszych kobiet.  Badajcie się kobiety! Jeśli nie wiesz jak zgłoś się , np. do Amazonek. One mają super fantom , na pewno pokażą jak to robić.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*