Siemię lniane – wielki potencjał w małych ziarenkach

Te niepozorne z wyglądu nasionka lnu zwyczajnego zwane siemieniem lnianym to skarbnica dobroczynnych składników dla naszego organizmu. Przez wielu z nas zapomniane , niedoceniane , a potencjał ma duży. Do tego za naprawdę nie duże pieniądze. Warto na chwilę się przy nim zatrzymać.

Siemię lniane kojarzy mi się z dzieciństwem..

Babcia szykowała z niego dziwnie wyglądający kisiel kiedy miałam problemy z brzuszkiem….hahaha… Przez lata w ogóle go nie używałam w kuchni. Nie powiem , że nie kupiłam , ale zawsze trafiało gdzieś na tył koszyczka z ziarenkami. Przy okazji zmiany diety i sposobu odżywiania trafiłam na nie na nowo. Przypomniałam sobie jak w szkole kosmetycznej uczyłam się o wpływie siemienia na cerę…. Dziś Wam o tym opowiem.

Siemię lniane zawiera między innymi witaminę E (zwaną witaminą młodości) , kwas tłuszczowy omega-3 , substancje śluzowe i oleiste ,  białko , cynk , fitosterole (obniżają poziom złego cholesterolu ), fitoestrogeny ( łagodzą objawy menopauzy , zmniejszają ryzyko wystąpienia raka piersi , macicy , prostaty , osteoporozy , miażdżycy) flawonoidy (mające właściwości przeciwzapalne , rozkurczowe , uszczelniają naczynia krwionośne).

Siemię lniane możemy używać zarówno zewnętrznie w formie maseczek , obkładów , a nawet żelu do włosów , jak i wewnętrznie robiąc z niego napary do picia , dodając do sałatek , wypieków , itp.

siemie-lniane

Napar z siemienia lnianego pomaga przy takich dolegliwościach jak: nieżyt żołądka i dwunastnicy , biegunka , przewlekły kaszel. Zmielone w młynku siemię lniane (gdy je zmielimy jego dobroczynne składniki będą bardziej przyswajalne) możemy dodawać do sałatek , posypywać nim kanapki , dodawać do pieczonego w domu chleba i gdzie tylko nam kulinarna fantazja podpowie. Ja doceniłam siemię lniane jako dodatek do codziennej owsianki na śniadanie. Dodaję je do „budyniu” z chia , posypuję większość potraw.

siemie-lniane

Zewnętrzne okłady z siemienia lnianego pomagają przy odleżynach , oparzeniach , ciężko gojących się ranach. Ma też szerokie zastosowanie w kosmetyce. W dobie super technologicznych kosmetyków , powszechnych operacji plastycznych , liftingów przeprowadzanych w przerwie na lunch , warto zainteresować się tym cudownym zielem i przygotować samodzielnie w domu naturalne kosmetyki z siemienia lnianego. Zapewniam , że działają!!!

Maseczka do twarzy z siemienia lnianego.

Maseczka ta nadaje się do każdego rodzaju cery , ale szczególnie polecam ją do skóry suchej , skłonnej do podrażnień i zaczerwienień. Po jej zastosowaniu skóra będzie bardziej elastyczna i wygładzona , miękka. Znikną drobne zaczerwienienia i łuszczący się naskórek. Ma także właściwości oczyszczające pory skóry.

SKŁADNIKI: łyżka siemienia lnianego i szklanka wody…nic więcej.

Łyżkę siemienia gotować w szklance wody , mieszając tak długo , aż powstanie konsystencja papki. Wystudzić. Nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy (można wcześniej zrobić peeling) , przykryć wilgotną , ciepłą gazą i potrzymać na twarzy przez około pół godziny. Po tym czasie przemyć twarz wodą i gotowe!!!

Na pewno wiecie jak wygląda siemię lniane. Wiecie też , że jest dostępne za kilka złotych. Teraz już wiecie jaka siła siedzi w tych małych ziarenkach. Rozejrzyj się po półkach przy kolejnej wizycie w sklepie.

Smacznego! i pięknej cery!

 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jeden komentarz na temat “Siemię lniane – wielki potencjał w małych ziarenkach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*