Skorzonera. HYBRYDA w kuchni.

Wężymord / skorzonera. Oto warzywo-bohater tego artykułu. Powinnnam raczej napisać „korzeń-bohater” bo tak naprawdę jada  się  tą część rośliny.

Gdy dodam, że to gatunek rośliny warzywnej z rodziny astrowatych, wielu w tym momencie pomyśli ze zdziwieniem „naprawdę?” . Tak, naprawdę. Skorzonera ma bardzo ozdobne kwiaty.

img_20161204_123951

źródło:WIKIMEDIA COMMONS

Otóż pochodzi z południowej i środkowej Europy oraz części Azji, a znalazłam ją- jej korzeń na gnieźnieńskim straganie przy ulicy Warszawskiej! O ciekawostkach kulinarnych  z naszego targowiska przeczytasz TUTAJ : http://whatsup-gniezno.pl/2016/11/30/targowisko-w-gnieznie-poznaj-niecodzienne-warzywa/

img_20161204_124011

źródło:WIKIMEDIA COMMONS

Korzeń skorzonery jest jadalny, w smaku przypomina szparagi-mówią jedni. Jestem odmiennego zdania. To hybryda. Po ugotowaniu to połączenie konsystencji korzenia pietruszki i szparagów. Nie posiada włókien. Smak delikatny, mało wyczuwalny.  

img_20161125_103155

fot.Mrs.ZR

100g tego korzenia to zaledwie 63 kcal. Zawiera sód, potas, magnez, wapń, żelazo, fosfor, witaminy: E, A, K C, kwas foliowy . Jednak swoje właściwości zdrowotne zawdzięcza głównie jednemu składnikowi – INULINIE, która obniża poziom cukru we krwi, złego cholesterolu, poprawia trawienie i oczyszcza organizm z toksyn.

img_20161204_112218

fot.Mrs.ZR

Dawniej uważano, że skorzonera zawiera także substancje pozwalające zwalczyć jad węża – stąd nazwa wężymord i skorzonera (scorzone w języku włoskim oznacza czarnego jadowitego węża).

W Polsce zapomniany i mało popularny. Dlatego warto poznać czy przypomnieć sobie ten smak. Miałam tą możliwość i już niebawem poznasz prosty przepis z wężymordem w roli głównej. ?

 

Pozdrawiam,

Mrs.Zakręcona Ryba

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Mrs. Zakręcona Ryba

Justyna Misiewicz Niepoprawna optymistka. Z tysiącem pomysłów na nowy dzień i wiecznym głodem nowych wyzwań. Wyrafinowana entuzjastka życia i kuchni. Wulkan energii, która miewa czasami szare dni, a któż ich nie ma. Uzależniona od zapachu skóry naturalnej, świeżo mielonej kawy i czekoladowych słodkości, a przede wszystkim dużych dawek adrenaliny. Na co dzień przekracza granice własnego komfortu trenując CrossFit, jeżdżąc na rolkach biegowych. Znana z zamiłowania do stanu wiecznego "przemieszczania się". Prywatnie powiela schemat: żona, mama wspaniałego syna i właścicielka kotki o imieniu Charlotte ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*