DZIEŃ SINGLA – dziś moje święto!!!

14 luty to święto chorych na padaczkę, przez dużą część społeczeństwa obchodzone jako Walentynki. Dziś Święto Singla!! Wymyślone przez Włochów, skomercjalizowane oczywiście przez Amerykanów. Dla nich to dzień, w którym możesz, a nawet powinieneś się upić, że zamiast świętować spędziłeś Walentynki przed tv…. hahahahha

Nie zamierzam się upijać!!! Bo co??? Bo wczoraj dostałam walentynkę tylko od córek i mamy??? Przecież je kochałam, kocham i kochać będę zawsze!!! A facet? Jest jak autobus….zawsze będzie następny..

Dzień Singla ma pozwolić zamanifestować radość ze swojej niezależności, a zarazem pokazać, że życie w pojedynkę wcale nie jest gorsze. Coraz częściej nieangażowanie się w stałe związki to nie smutna konieczność czy zrządzenie losu, ale świadomy wybór. Czy zatem single świętują swój dzień samotnie? Prawdopodobnie nie, bo w samej Polsce jest ich ponad 5 milionów. Co ciekawe, ponad 60% singli w Polsce widzi siebie w przyszłości w związku. Tak więc do tanga chyba w dalszym ciągu trzeba dwojga…

Pisałam już kilka razy o życiu singla na whatsupie. Nie będę się powtarzać. Przy okazji dzisiejszego święta nasunęło mi się jedno ważne pytanie : CZY BYCIE SINGLEM ZNACZY BYCIEM KIMŚ GORSZYM? Bo jestem sama? Bo radzę sobie z tym świetnie?? Zastanawianie się nad tym pytaniem wywołuje u mnie tylko kolejny telefon od znajomych z pytaniem czy widzę w sieci jaki szczęśliwy jest mój eks?? Ludzie TO NIE MÓJ PROBLEM!!!! Niech się bawi i żyje w miłości. Oczywiście jeśli buduje swoje szczęście nie raniąc innych. Ja wcale nie czuję się gorsza! Lepiej być singlem niż tkwić w toksycznym związku.

Tego też dziś własnie życzę wszystkim przebojowym singielkom i pewnym siebie singlom. Tym nieśmiałym życzę więcej wiary w siebie i we własne możliwości. Rozejrzyjcie się dookoła. Pamiętajcie, że w Polsce oprócz was jeszcze ponad 5 milionów zdeklarowanych singli!!!

Jakby tego było mało nie zapominajcie, że dziś jest również Światowy Dzień Wieloryba!

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*