Ziarenka chia – dlaczego warto je jeść?

Zwykle nie mam problemu z przekonaniem się do nowości – zwłaszcza tych kulinarnych. Ale do chia miałam dość neutralne podejście. A może nawet zerkałam na ziarenka chia z nutą niepewności. Ale jak już raz pozwoliłam sobie ich spróbować, zakochałam się w nich bez reszty i nie wyobrażam sobie dnia, bez szałwii hiszpańskiej. Dlaczego warto jeść chia? Jakie ma właściwości? Co można przygotować z tych ziarenek? Sprawdź!

Ziarenka chia – czy warto?

A no.. warto. I to z wielu różnych powodów. Wcinać je polecamy przede wszystkim przez wzgląd na nasze zdrowie – bo zawierają mnóstwo cennych składników, które mają niemały wpływ nie tylko na stan naszego zdrowia, ale także na samopoczucie.

Ziarenka chia jednak to także idealny składnik diety odchudzającej. Są lekkie, dlatego też garść szałwii hiszpańskiej jest BARDZO niskokaloryczna. A sprawia, że szybko poczujesz się syty.

Spora zawartość błonnika, białka, i kwasów tłuszczowych jest zasługą tego, że chia staje się bardzo pozytywnym składnikiem naszej diety. Do tej listy trzeba jeszcze dorzucić fosfor, magnez, wapń i całą gamę witamin z grupy B.

Unikam węglowodanów, a te moje wysławiane ziarenka chia prawie ich w sobie nie mają – dlatego ubóstwiam je jeszcze bardziej i nie muszę ograniczać się do ich spożywania wyłącznie w porze śniadaniowej czy obiadowej – w mojej diecie, węglowodany na kolację odpadają 😉 Poza tym te węglowodany, które w chia są, to  zwyczajnie błonnik w czystej postaci, także jeśli masz problemy z zaparciami, chia stanie się na nie lekarstwem.

Chia uwielbiam też za sporą zawartość białka, bo to dzięki niemu po garści tych ziarenek czuję się syta – i to na długo.

A… no i ziarenka chia wzmacniają kości. Serwuję je mojemu młodemu w formie puddingów ostatnio – ma złamaną łapkę. Lubi. Niech je. A ja przynajmniej mam okazję kombinować w kuchnia – i love it. Jeśli mam dla kogo 😉

Nasiona chia przepisy

Ja, ziarenka chia jem w sumie zwykle w najprostszej postaci. Rano, na śniadanie, razem z płatkami owsianymi. Namaczam je w mleku 0,5 % na pół godziny, później podgrzewam w mikrofali i nie czuję głodu przez długi czas. Ale możecie zrobić też np. ptasie mleczko z chia (przepis tutaj –> KLIK ) Albo pudding kokosowy — KLIK.

 

A Wy .. znacie szałwię hiszpańską? Zajadacie się nią? Czy nigdy nie próbowaliście?

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *