ŁYSE TEŻ MOŻE BYĆ PIĘKNE

Już dawno zbierałam się do tego artykułu, ale mieszkając w tak małym mieście unikałam tematu. Ostatnio jednak sam wraca dotykając bliskie mi osoby. Chcę w ten sposób zmienić ich podejście do sprawy i przypomnieć, że ŁYSE TEŻ MOŻE BYĆ PIĘKNE!!!

Temat nie jest prosty, ale zacznę od początku. Mam przyjaciela raka już od 7 lat i wcale się tego nie wstydzę. Nigdy nie zadawałam sobie pytania „dlaczego ja?”. Nie chciałam spędzić reszty swojego życia pod drzwiami z napisem „DLACZEGO”.

Rok temu mój przyjaciel przypomniał o sobie z ogromną siłą. Usłyszałam od lekarza, że będzie ciężko, że leczenie będzie trudne i męczące, że ma nadzieję i takie tam. Zamknęłam za sobą drzwi gabinetu, usiadłam na krawężniku, zapaliłam papierosa (tak wiem, że to złe!!!!!) i spytałam siebie „CO ON DO MNIE MÓWI?” „Ja mam nie dać rady???”….TO JA MU JESZCZE POKAŻĘ!!!! Mam dzieci i tyle marzeń do zrealizowania….

Wszystko potoczyło się bardzo szybko i faktycznie ostro. Mój ukochany doktorek przed pierwszą chemią skupił się na tym, że na 100% będę łysa. No i co?? Kazałam mu zadbać tylko o to żebym nie musiała spędzać dni nad muszlą klozetową. Włosy to nie był dla mnie żaden problem. „Fryzjera” wlewali we mnie co dwa tygodnie (nie tak jak zazwyczaj co trzy). Już przed pierwszym podaniem pomalowałam włosy na krwistą czerwień. A co! Po drugim wlewie mama schwyciła mnie za kudły chcąc sprawdzić jak się trzymają…i…niespodzianka. W jej dłoni została garść czerwonych piórek. Wykrzyknęłam: nareszcie!!! Pognałam do domu ogarnąć temat. Włączyłam wesołą muzykę i… Po myciu zostało na głowie trochę czerwieni. Wzięłam maszynkę i zgoliłam resztę. Bez najmniejszego żalu. Bez łez. Odkryłam, że nawet dobrze wyglądam! Wiem, wiem. Zaraz usłyszę, że jestem dziwna. Pytam się dlaczego??? Bo dobrze się nastawiłam? Bo wzięłam to sobie na wesoło?? Łzy by mi nie pomogły.

IMAG0399_1[1]

Oczywiście byłam już zaopatrzona w perukę. Chciałam kupić długie loki. Niestety wyglądałam w takiej jak rozczochrany księżyc w pełni. Postawiłam więc na krótką blond. Co usłyszałam od koleżanki kiedy mnie w niej pierwszy raz zobaczyła? ” O matko! Tina Turner!”. Wtedy właśnie przestałam ją lubić. Przeszła moją prywatną stylizację, ale i tak założyłam ją raptem 5 razy.

Jak sobie radziłam?

Często zapominałam, że jestem łysa i otwierałam drzwi bez zastanowienia. Orientowałam się po zdziwionych twarzach. Listonosz szybko się przyzwyczaił. Gorzej było z dziećmi sąsiadów…hahaha..Uszyłam sobie bawełniane czapeczki, nauczyłam się kręcić turbany. Wybierałam do tego trykotowe materiały, np. z długich sukienek. W zależności od nastroju i koloru długiej spódnicy plotłam turban w odpowiednim kolorze. Moje koleżanki zawsze czekały na spotkanie z Magdą Kubanką z ciekawością co dziś pokażę.

IMAG0795 IMAG0813

IMAG0390_2[1]

Kiedy pisałam z kimś w sieci (kto nie znał mnie na żywo) i słyszałam narzekania na jego życie, że jest źle, że nie radzi sobie z problemami, wysyłałam mu swoje łyse zdjęcie i pytałam czy na pewno ma na co narzekać. Reakcja marudzącego człowieka na takie zdjęcie? BEZCENNA!!! Zeszłoroczne święta wielkanocne spędzałyśmy nad morzem. Płakałam ze śmiechu kiedy robiłyśmy zdjęcie i dziewczyny krzyczały: „poczekaj muszę poprawić fryzurę”, a ja w odpowiedzi zdejmowałam czapkę i wołałam ” JA TEŻ!” Nie jeden spacerowicz wpadał do wody z przerażenia…

Trzeba nabrać do tego dystansu i będzie dobrze!

Naprawdę można, przy okazji starcia ze skorupiakiem, bawić się kolorami i formami. Nie przejmuj się brakiem owłosienia!!! To bywa nawet wygodne. Nie raz słyszałam od córki, że będzie miała problem przyzwyczaić się do mnie kiedy kudły odrosną. Uśmiech na twarz, kolorowy turban czy chusta na głowę, odpowiednio dobrana reszta i świat choć na chwilę może nabrać nowych barw. Aga, Dorota, Anka jeśli tylko będziecie miały potrzebę dajcie znać a pokażę Wam jak szaleć z głową.

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

4 komentarzy na temat “ŁYSE TEŻ MOŻE BYĆ PIĘKNE

  • 19 marca 2017 - 13:03
    Permalink

    Super artykuł jest mnóstwo kobiet które nie potrafia sobie z tym poradzić 🙁 Mam nadzieję, ze swoim pozytywnym myśleniem zarazisz więcej kobiet i będziesz dla nich wzorem do naśladowania 😉

    Odpowiedz
  • 19 marca 2017 - 21:06
    Permalink

    Niesamowita jesteś. Tak czesto nie doceniamy tego co mamy. Gratuluję siły i życzę zdrowia i szybkiego pokonania skorupiaka. Niech się przekona że nie ma z Tobą szans!!! Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • 19 kwietnia 2017 - 20:30
    Permalink

    Madzia
    I za to cię kocham ,jesteś niesamowita:-)

    Odpowiedz
  • 2 września 2017 - 21:46
    Permalink

    Super artykuł. I taką Madziu Cię pamiętam i za tą wewnętrzną siłę podziwiam. Możesz być wzorem do naśladowania. Trzymaj się 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*