Ketchup z cukinii na zimę – najlepszy. Prosty przepis!

Cukiniowy szał wciąż trwa. I chociaż powoli to warzywko zaczyna być znów coraz droższe, to jeszcze można je kupić za mniej niż 2 zł za kilogram. Także warto kombinować zapasy cukiniowe na zimę, a ponieważ można z niej zrobić różna cuda niewidy, to my podsuwamy dziś pierwszy pomysł – ketchup z cukinii. Pyszny. Prosty. Łatwy. I tani! Przynajmniej o tej porze roku. A taki ketchup, może też służyć za pastę na chlebek. U nas się sprawdza, i właściwie już jedną turę zimowych zapasów zdążyliśmy wyjeść, więc weekendowo zabieramy się za kolejną! Chcecie przepis? Już się robi!

Ketchup z cukinii – składniki

  • 1,5 kilograma cukinii
  • 0,5 kilograma białej cebulki
  • koncentrat pomidorowy – koniecznie taki bez dodatków. Ewentualnie z ziołami
  • sól do smaku
  • cukier – jest w oryginalnym przepisie, ale my zdecydowanie wolimy ketchup z cukinii bez jego dodatku
  • łyżeczka ostrej papryki
  • opcjonalnie trochę octu – my również pomijamy

Ketchup z cukinii – przygotowanie

No prostszej rzeczy chyba nie ma. Obieramy naszą cukinię – chyba, że jest naprawdę młodziutka i ma miękką skórkę. Mielimy ją w blenderze, wrzucamy na patelnię, posmażamy. Na drugiej szklimy cebulkę – drobno pokrojoną. Mielimy ją w blenderze. Całość łączymy na patelni, dodajemy przyprawy i pomidorową pulpę. Gotujemy jeszcze przez chwilę, zdejmujemy z ognia i jeszcze gorące pakujemy w słoiki. A później do piekarnika  i pasteryzujemy na sucho przez około 20 minut. Tak przygotowany ketchup z cukinii może stać w piwnicy nawet kilka lat – ale gwarantuję, nie da rady. Zjecie zanim przyjdzie zima 😉 Więc lepiej od razu zrobić podwójną porcję!

ketchup z cukinii

Robiliście kiedyś takie cudo? Co najbardziej lubicie – z cukinii? Może spaghetti? Albo leczo? A może kremową zupę? Wszystko jest pyszne! Podeślijcie nam swoje inspiracje. SMACZNEGO!

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

2 komentarzy na temat “Ketchup z cukinii na zimę – najlepszy. Prosty przepis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*