Jak zaoszczędzić na jedzeniu?

Jak zaoszczędzić na jedzeniu? Dziś postaram się Wam dziś podpowiedzieć jak zadbać o domowy budżet. Przeciętna czteroosobowa rodzina w Polsce wydaje na jedzenie ponad 1000 zł miesięcznie. To spory koszt.

Jak zaoszczędzić na jedzeniu?

Na pewno znacie stwierdzenie, że na jedzeniu nie powinno się oszczędzać. Z pewnością nie należy zamieniać pełnowartościowego posiłku na „plastikowe” jedzenie ” z paczki”. Nie znaczy to jednak, że nie można racjonalnie planować wydatki na jedzenie.

KUPUJ PRODUKTY SEZONOWE

Jak dla mnie jest to podstawowa zasada racjonalnego odżywiania. Dzięki dostosowaniu swojego jadłospisu do pory roku można znacznie obniżyć wydatki, jednocześnie jedząc zdrowo i obficie. Niestety super i hiper markety przyzwyczaiły nas do niemal całorocznej obecności wielu produktów. Tylko czy latem mandarynka smakuje tak samo jak w okresie zimowym? Truskawki dostępne przed Bożym Narodzeniem są „sztuczne”, jakby plastikowe ( pisząc ten artykuł właśnie zanurkowałam do zamrażalki i sięgnęłam po woreczek z mrożonymi, własnoręcznie zbieranymi w ogródku truskawkami…..pychotka). Dlatego kupujcie dane produkty kiedy jest ich najlepszy czas.

KUPUJ JEDZENIE JAK NAJMNIEJ PRZETWORZONE

Gotowe produkty są droższe i napchane różnymi chemicznymi cudami. Dobrym przykładem są wędliny. Nie ważne ile zapłacisz za plasterek szynki, smakuje tak samo. Do tego po dwóch dniach w lodówce przyklei Ci się do ręki. Lepiej kupić surowe mięso dobrej jakości i samemu uszykować „obkład” do chleba. Ja piekę mięso w całości w piekarniku, robię różne pasztety lub pasty. W zależności na co mamy ochotę.

JEDZ POSIŁKI W DOMU, A NIE „NA MIEŚCIE”

Tu chyba nie potrzeba komentarza. Wiadomo, że jedzenie na mieście jest droższe. Nie mówię, że nie należy od czasu do czasu wyjść na kolację czy obiad do restauracji, ale jedzenie w pośpiechu „fast foodów” jest zupełnie bez sensu.

GOTUJ WIĘCEJ POTRAW JEDNOGARNKOWYCH lub WIĘKSZĄ ILOŚĆ JEDZENIA JEDNORAZOWO 

Nie wykręcaj się brakiem czasu przy gotowaniu. Nie mówię, że codziennie trzeba lepić świeże pierogi czy kręcić gołąbki. Jednak jak już Cię na to najdzie zrób większą ilość i nadmiar zapakuj do zamrażalki czy słoików. Następnym razem wracając do domu z wilczym głodem odkręcisz słoik i w 5 minut obiad będzie na stole. Jest też wiele potraw szybkich w przygotowaniu. Mamy takie przepisy na naszej stronie.

PLANUJ POSIŁKI

Wiem, że to nie łatwe i trzeba się tego nauczyć. Jeśli jednego dnia zaplanujesz sobie obiady na cały tydzień (np. w piątek wieczorem przed sobotnimi dużymi zakupami), będziesz wiedzieć co masz włożyć do koszyka będąc w dużym markecie. Resztę bieżących małych zakupów, np. świeży chleb będziesz mógł zrobić w osiedlowym małym sklepie.

RÓB ZAKUPY Z LISTĄ. ZAWSZE!

W nawiązaniu do wcześniejszej rady- planując posiłki, planujesz listę zakupów! Nie naciągniesz się na promocję produktów, których masz i tak już spory zapas w domowej spiżarni. Tylko trzeba się trzymać tej listy.

PORÓWNUJ CENY ZA KILOGRAM PRODUKTU.

Tego nauczył mnie mój kochany ojczym. Kiedy stoisz przed półką z przyprawami czy proszkiem do pieczenia, nie sugeruj się ceną za opakowanie. Na metkach z cenami (tymi zbiorowymi na półce) jest wartość jednej sztuki opakowania i małymi cyferkami cena za kilogram produktu. Tym należy się kierować przy wybieraniu paczkowanych produktów.

CHODŹ NA ZAKUPY BĘDĄC NAJEDZONYM.

Znam to z autopsji. Pusty brzuch nie jest sprzymierzeńcem w oszczędnych zakupach!!!!

NIE MARNUJ JEDZENIA. WYKORZYSTUJ TO CO MASZ W DOMU- MODYFIKUJ PRZEPISY.

To, że do danego przepisu brakuje Ci danego składnika (o ile nie jest to podstawowy składnik), nie oznacza, że zaraz musisz biec do sklepu. Może można go zastąpić, albo w ogóle z niego zrezygnować. Możesz również spróbować wymyślić własną recepturę.

REGULARNIE PRZEGLĄDAJ ZAWARTOŚĆ LODÓWKI I ZAMRAŻARKI.

Regularnie nie znaczy raz w roku, czy przy okazji odmrażania przed świętami. Najlepiej wykorzystywać zmiany pór roku. Lodówka wymaga częstszych inspekcji. Zapomniałam jeszcze o szafkach gdzie trzymamy sypkie produkty. Już nie raz wróciłam do domu z zapasem galaretki ( bo była w promocji), a później odkrywałam spory zapas w koszyczku na dnie szafki. Teraz kontroluje swoje zapasy i nic mi nie wychodzi z terminu zdatności do spożycia.

NIE PRZYWIĄZUJ SIĘ DO MARKI.

Spróbuj zamienić dotychczas kupowane produkty na ich tańsze zamienniki. Jeśli nie czujesz różnicy- po co przepłacać??

WYKORZYSTUJ WSZYSTKIE CZĘŚCI WARZYW.

Jeśli wykorzystasz białą część pora do sałatki, zieloną włóż do zupy. Z natki pietruszki, marchewki czy selera można zrobić dobre pesto. Marchewkę z rosołu możesz zamrozić i wykorzystać później jako bazę do zupy krem. Pomysłów jest dużo!!!

Jak zaoszczędzić na jedzeniu??

RÓB PRZETWORY, MROŻONKI, PRZERABIAJ RESZTKI Z OBIADU, HODUJ ZIOŁA, KUPUJ TYLE ILE JESTEŚ W STANIE ZJEŚĆ, ODPOWIEDNIO PRZECHOWUJ PRODUKTY SPOŻYWCZE…

Zachęcam do zrobienia zestawienia ile faktycznie wydajesz na jedzenie. Pomyśl czego kupujesz najwięcej, z czego możesz zrezygnować. Może cała rodzina przejdzie na „zdrową dietę” co pozwoli zaoszczędzić.

Już dawno stwierdziłam, że odbiegam od standardów. Nie lubię szwędać się po galerii bez celu. Nie lubię też tłumów robiąc codzienne zakupy. Dziś sobie o tym jeszcze mocniej przypomniałam. Jutro 11 listopada i (teoretycznie) sklepy będą zamknięte. Oczywiście mówię tylko o tych dużych. Widzieliście co się więc dziś działo w marketach?? (zresztą, jak zawsze przed dniem wolnym). Szaleństwo zakupowe!! Zapasy cukru, papieru toaletowego… Wojna idzie czy co??? Unikam zakupów w takie dni dzięki planowaniu wydatków i jadłospisu. Nie będę musiała znaleźć się też w gronie osób, które po każdym „święcie” wyrzucają resztki do kosza.

Czy Wy planujecie zakupy i jadłospisy? Nie?? To może warto spróbować!!

 

 

 

 

 

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*