Opuchnięte oczy – sposoby, by się ich pozbyć!

Opuchnięte oczy, worki pod oczami, cienie! Przyznam otwarcie, że to od kilku dobrych tygodni jest moja zmora. A później słyszę – ejj.. nie spałaś z tydzień chyba, co? Styrana jesteś okrutnie, zróbże coś z tymi podpuchniętymi oczami, bo wyglądasz jak siedem nieszczęść. No to postanowiłam coś zrobić 😉 Na szczęście sposobów na walkę z problemem jest całe mnóstwo!

Opuchnięte oczy – jak sobie z nimi radzić?

Generalnie, najlepiej byłoby po prostu się wyspać. Ale jakże tutaj przytulić się do Morfeusza na całą noc, kiedy jest się mamą! A dzieciaki czasem chorują (ostatnio jakoś dość często), a w nocy też jakoś częściej niż w dzień chce im się SIKU, PIĆ.. a czasem nawet jeść – mimo, że nie są już niemowlakami. Każda matka to zna – na bank! A jeśli dodatkowo nie ma u swojego boku żadnego mężczyzny do pomocy – to rozumie mnie teraz jak bum cyk!

Postanowiłam więc skorzystać z innych, złotych środków na opuchnięte oczy i liczę na to, że dzięki nim już niebawem przestanę straszyć przechodniów na ulicy i.. siebie samą – w lustrze 😉 Tak więc cóż zrobić, by pozbyć się problemu podpuchniętych oczu?

  • dużo pić! Nie wiem czy Wiecie, ale woda to jest znakomite lekarstwo na wiele problemów. Pomaga nam oczyścić organizm z toksyn, i wypłukać z niego wszystko co złe. A kiedy pijemy dużo wody – minimum dwa litry dziennie – to i nawilżamy naszą skórę, która jest wtedy bardziej napięta, i sprężysta. Generalnie – jeżeli pijecie za mało wody, to ona się w naszym organizmie zatrzymuje co sprawia, że puchniemy – na CAŁYM CIELE, ale również w takich miejscach jak te, pod oczami. Nie trzeba mnie zmuszać do picia wody – od zawsze wolałam tą mineralną, od słodkich napojów. Ale jeśli chodzi o ilość – tu już pojawia się problem. Jeśli macie tak samo, proponuję zaopatrzyć się w półtora litrowe butelki i to z nich pić wodę. Wtedy łatwo można się zorientować, czy udało się Wam już wykorzystać limit.
  • ogór z lodówy – są tacy, co wolą kostki lodu. No i potwierdzam, pozwalają zdziałać cuda. Ale ja tam wolę ogórkową metodę, bo trochę mniej drastyczna jest. Ogórek jest schłodzony, a nie zamarznięty. Kroimy grube plastry i układamy je na zamknięte powieki i trzymam tak, aż plasterki się nie ocieplą. Efekt murowany!
  • ubite białka? Metoda dość kontrowersyjna, ale podobno działa, a jak działa, to trzeba wypróbować – o ile wcześniej nie pomoże woda, i ogórek 😉 Białka jaj musimy ubić na sztywną pianę, i „obłożyć” nimi dolne powieki. Heh – średnio to pewno przyjemne, ale czego się nie robi po to, żeby choć trochę wypięknieć? 😉
  • pyry – te się świetnie sprawdzają nawet wtedy, kiedy napatrzymy się na światło ze spawarki. Wystarczy obłożyć powieki plastrami, a „wyciągną” z nich magicznie stany zapalne. W przypadku opuchlizny pod oczami małe ziemniaki owijamy ściereczką, i kładziemy na powieki – skoro daje rade nawet przy spawarce, to i teraz musi pomóc 🙂
  • okłady z mleka – gdyby któraś z Was chciała się poczuć jak Kleopatra 😉 Mleko ma dobroczynny wpływ na naszą skórę, usuwa podrażnienia, i intensywnie nawilża, ale musi być schłodzone. Także po wyjęciu z lodówki, nasączamy nim płatki kosmetyczne, i układamy na powiekach na kwadrans!

To powinno pomóc. A jeśli dodatkowo zastosujecie wszystkie sposoby jednocześnie (tylko czy to nie będzie zbyt hardcorowe rozwiązanie 😉 ) pożegnacie się z problemem. Pamiętajcie jednak, że worki pod oczami czy podpuchnięte oczy to głównie efekt złej diety, przemęczenia, i większego stresu. Więc może warto najpierw zająć się zlikwidowaniem samej przyczyny?

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*