Życie w Chinach – pogadanka o chińskiej codzienności w SP nr. 10

Dzieci są odkrywcami. Niezależnie od tego ile mają lat, wciąż chłoną każdą nową wiedzę jak gąbka – i bardzo tego chcą. Ja, mimo swoich prawie trzydziestu trzech lat, też chętnie poznaję to, co jeszcze nieodkryte. I dziś miałam okazję. Dzięki zaproszeniu Pani Małgorzaty Tomaszewskiej, która na co dzień pracuje w świetlicy Szkoły Podstawowej numer 10 w Gnieźnie, odbyłam inspirującą podróż do Chin. I teraz ja opowiem Wam o tym, jak wygląda codziennie życie w Chinach..

Życie w Chinach – co w trawie piszczy?

Dwie grupy dzieciaków – klasa 4 b i 1 c, zasłuchiwały się w opowieściach Pani Lilianny Jaworskiej, która to w Chinach żyje na co dzień. Widać w niej ogromną pasję do tego, co robi. Ona naprawdę kocha ten kraj, a wiedzę na jego temat przekazuje w przystępny i niezwykle ciekawy sposób. Sama zasłuchałam się tak bardzo, że nie zauważyłam wręcz tykającego zegara, który już po 45 minutach miał przecież wybić godzinę zero i sprawić, że zadzwoni szkolny dzwonek. Zadzwonił. A wszyscy zebrani w świetlicy uczestnicy spotkania mieli ochotę na więcej.

życie  w chinach

życie  w chinach

życie  w chinach

życie  w chinach

Trochę ciekawostek

Dzieciaki wielokrotnie otwierały buzie ze zdziwienia, słuchając opowieści Pani Lilianny Jaworskiej. I nic w tym dziwnego, bo ja też wielokrotnie pomyślałam sobie : WOW. Albo : „o kurczę”. Czego między innymi mogliśmy się dziś dowiedzieć?

  • Chiński nowy rok rządzi się trochę własnymi prawami. Bo Chińczycy mają także własny kalendarz, który jest zależny od księżyca. Każdy rok, jest rokiem jakiegoś zwierzęcia. Poprzedni był rokiem koguta, a nowy będzie rokiem psa.
  • Nowy Rok jest dla Chińczyków jak dla nas Święta. Bo to właśnie ten czas obchodzą bardzo hucznie. My dostajemy prezenty 24 grudnia – oni w Nowy Rok. Ale nie chowa się ich pod choinką, a daje się po prostu CZERWONĄ kopertę, do której wkłada się pieniądze – ich ilość zależy od tego, jak zamożna jest rodzina. A koperta musi być tylko i wyłącznie czerwona, bo jest to kolor, który wskazuje na szczęście i bogactwo.
  • najbardziej charakterystycznym chińskim zwierzęciem jest PANDA
  • Chiny znane są z herbaty- bogactwo smaków, i aromatów
  • dzieciaki w chińskich szkołach noszą specjalne stroje – każda szkoła ma własny. I chodzą w nich przez cały rok
  • tak jak u nas, można spotkać pola zbóż, tak w Chinach trafimy raczej na pola ryżu
  • co jedzą w Chinach? Ohhh tutaj było mega zaskoczenie. Bo choć na południu jest to głównie ryż, a na północy Chin makarony, chleb czy pierogi (jak u nas) to są też chińskie rarytasy, a należą do nich między innymi kogucie grzebyczki, świńskie ryjki, kurze łebki i grzebienie a czasem zdarza się nawet, że zjada się tam psy albo koty.

Dzieciaki mogły też poćwiczyć pismo chińskie – i były bardzo mocno zaskoczone, że nie chiński alfabet wygląda zupełnie inaczej od naszego, a znaki oznaczają nie pojedyncze litery- a konkretne słowa.

To była naprawdę ciekawa lekcja i jestem przekonana, że życie w Chinach zainteresowało dzieciaki na tyle, że będą chciały zgłębiać tą tajemną wiedzę.. a podróż do Chin – podobno – przy odpowiednio wczesnym ogarnięciu biletów, można odbyć (sam koszt przejazdu w tą i z powrotem) za około 2500 złotych. Czy to dużo, czy mało, pozostawiam Waszej ocenie. Jedno jest pewne – na pewno WARTO odwiedzić ten kraj. SP nr. 10 gratulujemy fajnej inicjatywy, i jeszcze raz dziękujemy za zaproszenie!

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*