Recenzja książki – Alex North „Szeptacz”

W momencie gdy wzięłam do ręki książkę Alexa Northa „Szeptacz” – pomyślałam „WOW! Ile ten thriller ma dobrych opinii, powinna się lekko czytać!”, lecz z drugiej strony było też myślenie, a co jeśli jest po prostu przereklamowany?

Okładka książki jest bardzo przemyślana

Zrobiona ze smakiem i dzięki temu już przez samo spojrzenie na okładkę trochę zaczyna wiać grozą. Nie tracąc czasu wzięłam się za lekturę „Szeptacza” i powiem jedno: nie czytajcie tego w nocy! Sceny są opowiedziane tak realistycznie, że można się przestraszyć nawet najmniejszego stuknięcia w domu. Książka jest przerażająca, często serce biło mi mocniej przez te opisy. Nawet teraz, gdy piszę recenzję  nadal mam ciarki na plecach,  więc proszę zostańcie ze mną i zobaczcie, o czym jest ta książka.

Jest to historia Toma Kennedy’ego

Mężczyzna samotnie wychowuje syna po śmierci swojej żony –  Rebecci. Bardzo za nią tęskni i ciężko jest mu się dogadać z Jake’m, który doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jest trudnym dzieckiem. Chłopiec żyje w swoim świecie i nie chce nikogo do niego wpuszczać, jest bardzo wycofany.

Starają się zacząć wszystko od początku, wyprowadzają się ze starego domu i przenoszą do Featherbank – miasteczka, które wygląda na spokojne. No właśnie… wygląda – to tylko pozory. Okazuje się, że dwadzieścia lat temu grasował tu mężczyzna, który zabił z premedytacją pięcioro kilkuletnich chłopców.

Opinia publiczna nazwała go Szeptaczem, ponieważ podchodził pod okna nocą i szeptał. Jak się okazuje horror sprzed lat powraca, ginie kolejny chłopiec, po przesłuchaniu rodziców okazuje się, że jest wiele podobieństw do tych ze spraw zaginięć poprzednich chłopców. Pytanie jest następujące, co się dzieje, skoro morderca siedzi w więzieniu? Miał pomocnika, czy niewłaściwa osoba odsiaduje karę za niego? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w tej fantastycznej i wciągającej książce.

„Szeptacz” jest przerażającą powieścią i mam nadzieję, że nigdy nikomu taka historia się nie przydarzy. Przytoczę jeszcze jeden cytat, dzięki któremu ja miałam ciarki na plecach…

 

” Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę,

Szeptać zacznie ktoś wieczorem.

Jeśli na dwór wyjdziesz sam,

Złego Pana spotkasz tam.

Jeśli okno uchylisz choć trochę,

Pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem.

Jeśli jesteś sam i miewasz się źle,

Pan Szeptacz na pewno odwiedzi Cię! „

 

To nie jest zwykła rymowanka, którą dzieci deklamują w szkole, to jest właśnie historia o SZEPTACZU… Książka jest naprawdę straszna i gdyby nie to, że ja uwielbiam takie klimaty, to nie dobrnęłabym do końca. Bardzo podobały mi się postacie w tej książce, polubiłam głównego bohatera i jego przyjaciółkę. Wszystko ze sobą gra i jest spójne.

Przed rozpoczęciem lektury zamknijcie dobrze okna i drzwi, aby tytułowy „Szeptacz” Was nie odwiedził . 😉 Bardzo polecam tą książkę, jest rewelacyjna, nie mogę się doczekać kolejnych thrillerów tego autora!

 

Autor: Klaudia Ratajczak

Podziel się...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*